czwartek, 29 listopada 2012

Zagadka prapradziadka Marcina Uzarka rozwiązana ... częściowo

Odnaleziony niedawno akt zgonu mego prapradziadka Marcina Uzarka pozwala obalić hipotezę zawartą we wpisie z dnia 7 sierpnia 2011 roku. Wówczas zagadkowe wydawało mi się to, że w akcie chrztu mej prababci Józefy Paczkowskiej z Uzarków nie występuje imię i nazwisko ojca, choć później, w akcie zawarcia małżeństwa pradziadków dane ojca Józefy pojawiają się. Pisałem wtedy: "Skłaniam się ku innej hipotezie. Marcin Uzarek był innowiercą, najprawdopodobniej ewangelikiem. Co prawda i w tym wypadku dziwne byłoby nie wpisanie danych ojca. Jednakże w księgach metrykalnych parafii rzymskokatolickiej w Ostrzeszowie za lata, które przeglądałem, parafii dość w końcu licznej, nazwisko Uzarek w ogóle nie występuje.

Występuje natomiast zupełnie podobny zapis o chrzcie na 4 lata przed urodzeniem mojej prababci. Zostaje wówczas ochrzczona Marianna, danych ojca nie ma, natomiast jako matkę wpisano Balbinę Kaczmarek. Nie mam pewności, czy Marianna jest siostrą Józefy, różnią się miejscem urodzenia - Józefa urodziła się w Siedlikowie, Marianna w miejscowości Niedźwiedź. Na inne tego typu zapisy o chrzcie dzieci Balbiny Kaczmarek nie natrafiłem. Być może Marcin z Balbiną wzięli ślub w kościele luterańskim, gdzie byli też później chrzczeni synowie, natomiast córki zgodnie z wyznaniem matki w kościele katolickim?"

W odnalezionej metryce zgonu czytamy, że Marcin Uzarek, zmarły 7 maja 1909 roku w Buchow Carpsow w wieku 49 lat był wyznania rzymskokatolickiego. Urodził się w Garkach, w powiecie odolanowskim. Rodzicami byli: chałupnik Wojciech Uzarek i Katarzyna Trocha.

Tyle faktów. Teraz ciekawostki:

W bazie danych małżeństw, prowadzonej przez Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne "Poznań Project" odnaleźć można akt ślubu rodziców Marcina. Według tej bazy 26-letni Wojciech poślubił 20-letnią Katarzynę w parafii katolickiej w Odolanowie, do której należała wówczas wieś Garki w 1855 roku.

W bazie tej nie ma niestety aktu ślubu Marcina Uzarka z Balbiną Kaczmarek, matką Józefy. Jak wcześniej pisałem, moje poszukiwania takiego aktu w ostrzeszowskiej parafii panny młodej spełzły na niczym.

Warto zauważyć, że Józefa, jako zgłaszająca zgon swego ojca występuje pod nazwiskiem Uzarek. Dlaczego w kościelnym dokumencie potwierdzającym zawarcie małżeństwa z Aleksandrem Kurosińskim w Bottrop w 1913 roku występuje ponownie pod nazwiskiem matki Kaczmarek mimo, że dokument z Urzędu Stanu Cywilnego stwierdza, że rodzice Józefy, Marcin i Balbina są małżonkami. Więc byli małżonkami, czy też nie? A jeśli tak, to gdzie zawierali ślub?

W akcie zgonu Marcin, jak i jego córka Józefa określeni są jako żniwiarze. Czy byli tylko sezonowymi pracownikami na podberlińskiej prowincji, czy wyemigrowali z południowej Wielkopolski na stałe?

Ciekaw również jestem czy w Buchow Carpsow lub w okolicach zachował się cmentarz z początku XX wieku i ewentualny nagrobek prapradziadka.

Każde kolejne odkrycie genealogiczne generuje pytania!

Chciałbym tu podziękować raz jeszcze Renacie, bez której pomocy, odnalezienie poniższej metryki zgonu byłoby bardzo utrudnione.


2 komentarze:

  1. Kolejny Twój sukces i kolejne moje słowa podziwu! Gratuluję, Danielu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Alu, kolejny kamyczek do genealogicznej układanki.

    OdpowiedzUsuń