niedziela, 3 maja 2009

Poniemieckie kościoły w podgorzowskich wioskach

Gorzów Wielkopolski, niegdyś, przez wieki całe niemiecki Landsberg, położony malowniczo na wzgórzach od strony północnej, odgrodzonej szeroko płynącą Wartą od nisko położonej, nizinnej części południowej, jest miastem kontrastów. Pełen architektury starej (gotycka katedra, biały kościół, spichlerz, fragment murów obronnych i wiele innych budowli) wymieszanej z blokowiskami ery gierkowskiej, leżącymi po prawej stronie Warty i niskiej zabudowy dominującej po jej lewej stronie jest miastem polskim, a mimo to, bardzo mocno odczuwa się w nim niemieckiego ducha. Wrażenie to potęguje się, gdy wyjedziemy poza jego granice z wizytą do otaczających wiosek. Wiele tu budynków z cegły, pamiętających czasy niemieckie - przedwojenne.


Ja uwielbiam szczególnie architekturę wiejskich kościołów. Ludzie, którzy zamieszkiwali Ziemię Lubuską od XIII wieku (Proces niemczenia Ziemi Lubuskiej rozpoczął się z całą siłą w 1241 roku, gdy Bolesław Rogatka, władający Księstwem Legnicko-Głogowskim, szukając sprzymierzeńców do walki ze swymi braćmi, ofiarował arcybiskupowi magdeburskiemu dużą część Ziemi Lubuskiej.) charakteryzowali się gustem architektonicznym doskonale harmonizującym z pobliskimi lasami, jeziorami, łąkami.

Zacznę od wsi Marwice, położonej niedaleko szosy wylotowej w kierunku na Szczecin, gdyż w niej znajduje się jeden z najstarszych kościołów na Ziemi Lubuskiej. W pierwszej połowie XIII wieku, obszar obejmujący Marwice (niem. Marwitz) należał do Zakonu Templariuszy, którzy zbudowali tu jednonawową romańską świątynię (podobna zlokalizowana jest w nieodległym Lubnie).







Okolice Marwic to stare lasy mieszane, z licznymi jeziorami leżącymi w kierunku północnym od wsi. Nieopodal, jadąc na wschód można dojechać do otoczonej lasami wioski Santocko (niem. Zanzin), w której znajduje się XVIII-wieczny, niegdyś protestancki kościół z czerwonej cegły, z górującą nad okolicą wysoką wieżą. Santocko kojarzy mi się z młodzieńczymi grzybobraniami w lasach podmokłych, ale za to obfitujących w różne gatunki grzybów.

Kierując się nadal w kierunku wschodnim dojeżdżamy do wsi Kłodawa (niem. Kladov). W Kłodawie znajduje się również kościół z czerwonej cegły, z masywną wieżą, nakrytą stromym hełmem, zbudowany w latach 1858-1860 dla gminy luterańskiej.

Z Kłodawy niedaleko do Chwalęcic (niem. Heinersdorf). Należy jechać w kierunku południowym. Jest to wieś niemalże przyklejona od północy do Gorzowa. W Chwalęcicach w otoczeniu drzew stoi neogotycki kościół z 1860 roku.

Z Chwałowic wracamy d0 Kłodawy skąd kierujemy się w kierunku wschodnim do Wojcieszyc (niem. Wormsfelde), w których znajduje się podobnie, jak w Marwicach, kościół romański zbudowany na początku XIII wieku, z wieżą dobudowaną w 1705 roku, należący do kręgu podgorzowskich kościołów romańskich.





Jedziemy z powrotem do Kłodawy i dalej w kierunku północno wschodnim, kierujemy się do otoczonego lasem Santoczna (niem. Zanzmühle), w którym znajduje się kościół o konstrukcji szachulcowej, powstały w 1767 roku po przebudowie spichlerza. Odwiedziłem ten kościół tylko raz, w pasterkę roku 2007 i było to niesamowite przeżycie, gdyż kolędy wykonywane były przy akompaniamencie akordeonu.

Z Santoczna, aby zobaczyć kolejny z ciekawych obiektów niemieckiej architektury sakralnej, należy jechać do Janczewa (niem. Jansfelde), które położone jest już na skraju lasów Puszczy Barlineckiej. Zbliżamy się powoli do doliny rzeki Warty. To tu znajduje się kościół o konstrukcji szachulcowej, zbudowany na cmentarzu w 1735 roku po pożarze starszej świątyni 2 lata wcześniej.

Z Janczewa kierujemy się z kolei do położonej na wschód od Gorzowa, graniczącej z nim wsi Czechów (niem. Zechow). Wieś ta położona jest już na skraju wysoczyzny nadwarciańskiej, wkomponowana w nią swymi zabudowaniami, spoglądającymi w płaską dolinę szeroko rozlanej Warty. Znajduje się tu murowany kościół z XVIII wieku.

Wieś Borek (niem. Borkow) położona jest w kierunku południowo-wschodnim od Gorzowa, już po lewej stronie Warty, również na terenach płaskich, odsłoniętych, porosłych gdzieniegdzie wierzbami, choć za Borkiem znajduje się również kawałek lasu. Znajduje się niedaleko działki, na której w dzieciństwie często spędzałem miesiące wiosenno-letnie, stąd krajobraz nadwarciański mocno wrył się w moją pamięć. Nazwa wsi pochodzi od władającego nią w 1297 roku polskiego szlachcica Mikołaja Borko. Barokowy kościół zbudowano w pierwszej połowie XVIII wieku, choć dzwon znajdujący się w jego wnętrzu pochodzi z 1596 roku.

Z Borka robimy duży przeskok i znajdujemy się z powrotem po prawej stronie Warty na terenach płaskich, znajdujących się na zachód od Gorzowa. Patrząc w kierunku północnym widać wznoszący się nad prawym brzegiem Warty skraj wysoczyzny nadwarciańskiej. We wsi Chwałowice (niem. Landaberger Holländer) znajduje się kościół o konstrukcji szachulcowej wybudowany w 1790 roku.


Niedaleko Chwałowic, w Jasińcu znajduje się, w niemalże niezabudowanym terenie, neogotycki kościół z 1896 roku.
Dojeżdżamy do skraju wysoczyzny w podgorzowskiej wsi Łupowo (niem. Loppow), w zamierzchłych czasach będącej własnością Cystersów. Przez Łupowo przechodzi linia kolejowa relacji Gorzów - Kostrzyn. Niegdyś znajdował się tutaj ładny budynek stacji z czerwonej cegły, dziś już nieistniejący. Jednak, w czasie podróży do Łupowa pierwszą budowlą, która zwraca uwagę, jest położony na wschodnim skraju wsi neobarokowy kościół z szachulcową wieżą z 1909 roku, a cała wioska malowniczo położona jest na tle wzgórz. Zamieszczone zdjęcie zrobione zostało od strony północnej.

Z Łupowa przez Racław i Baczynę w kierunku północno zachodnim kierujemy się do wsi Wysoka (niem. Hohenwalde), znajdującej się nieopodal wsi Marwice, od której wędrówka została rozpoczęta. Znajduje się w niej kościół szachulcowy z XVIII wieku. Stąd już niedaleko do otoczonego lasami jeziora Marwicko, obfitującego w ryby i stanowiącego idealne miejsce do odpoczynku.
 

2 komentarze:

  1. Umieścił Pan przepiękne zdjęcie kościoła w Łupowie. Dziękuję.
    piga2

    OdpowiedzUsuń