środa, 9 kwietnia 2014

Cmentarz ewangelicki w centrum Białegostoku - ważna publikacja

4 marca 2014 roku w Centrum im. Ludwika Zamenhofa przy ul. Warszawskiej odbyło się ciekawe spotkanie poświęcone nieistniejącemu już cmentarzowi ewangelickiemu przy ulicy Młynowej w Białymstoku. Spotkanie prowadziła archeolog Małgorzata Karczewska przy współudziale Barbary Tomeckiej oraz innych osób biorących udział w badaniach nad przeszłością cmentarza oraz w przygotowaniu publikacji poświęconej temu miejscu. Prowadzący spotkanie opowiadali o pracach archeologicznych prowadzonych na terenie nekropolii, jego historii, zwrócili uwagę na nazwiska znanych białostoczan pochowanych najprawdopodobniej w tym miejscu. Piszę najprawdopodobniej, gdyż nazwiska pochowanych zachowały się dzięki księdze zgonów parafii ewangelicko-augsburskiej w Białymstoku z lat 1870-1891. Okres ten częściowo pokrywa się z istnieniem nowszej nekropolii ewangelickiej przy ulicy Wasilkowskiej. W księdze zgonów zaś nie odnotowano na którym z dwóch cmentarzy zostały dokonane pochówki. Dużą uwagę poświęcono utracie pamięci o tym cmentarzu wśród białostoczan. Fakt ten jest znamienny. Publikacja wydana z okazji spotkania unaocznia to w sposób bardzo wyraźny. Indagowani wieloletni mieszkańcy Białegostoku w większości w ogóle nie kojarzyli miejsca zwanego dziś Siennym Rynkiem z cmentarzem ewangelickim. A przecież przestał on istnieć zupełnie niedawno, w czasie II wojny światowej dopiero.

Moja najwcześniejsza świadomość miejsca zwanego dziś Rynkiem Siennym (a przyjechałem do Białegostoku w drugiej połowie lat 90-ych XX wieku), to istniejący pawilon handlowy o tej samej nazwie przy ulicy Legionowej. Nie pamiętam jednak, abym robił w nim kiedykolwiek zakupy, choć z usług notariusza korzystałem sporadycznie. Zawsze wydawało mi się, że miejsce to jest zbyt puste (nie zagospodarowane lokale), a ceny drogie. To pewnie koresponduje z zasłyszaną anegdotą, mówiącą o przekonaniu handlujących w pawilonie kupców, iż biznes w tym miejscu nie wychodzi ze względu na położenie budynku na terenie cmentarza. Na pewno bywałem na dzisiejszym Rynku Siennym z okazji jarmarków ludowych odbywających się w tym miejscu, kiedyś z kolegą oglądaliśmy mecz piłkarski na rozpostartym w tym miejscu telebimie. O cmentarzu ewangelickim usłyszałem kilka lat temu, ale nie potrafiłbym wtedy podać dokładnej jego lokalizacji.

Spotkanie, spotkaniem ale nie poświęciłbym mu tyle czasu tutaj, gdybym nie nabył i nie przeczytał publikacji, którą można było kupić przy jego okazji w Centrum Zamenhofa. Składa się z dwóch części. Pierwsza poświęcona jest historii miejsca, druga zaś jego pamięci.

W pierwszym tomie możemy przeczytać, że cmentarz powstał wraz z pojawieniem się większej liczby ewangelików w Białymstoku po III rozbiorze Polski, gdy miasto znalazło się w Prusach Nowowschodnich. Poznajemy dokładną lokalizację nekropolii leżącej w rozwidleniu ulic Młynowej i Suraskiej (dziś ta część ulicy nie istnieje), widocznej już na jednym z pierwszych planów Białegostoku, sporządzonym przez Georga Beckera w 1799 roku. Cmentarz czynny był  do końca XIX wieku, przez pewien czas pochówki ewangelickie w mieście dokonywane były równolegle na powstałym u końca XIX wieku cmentarzu przy ulicy Wasilkowskiej. Zdjęcia lotnicze niemieckie wykonane u schyłku II wojny światowej pokazują wyraźnie odrębność terenu cmentarza, wówczas zadrzewionego od otoczenia. Jego kres przyniosły lata powojenne wraz z wytyczeniem nowego terenu pod Rynek Sienny.

Dalszy ciąg pierwszej części dokładnie omawia badania archeologiczne wykonywane na terenie cmentarza w 2010 roku, przy okazji budowy instalacji wodociągowej przy ulicy Młynowej. Możemy zapoznać się z wykorzystywanymi metodami badań, ilością oraz zawartością odkrytych grobów, obejrzeć dokładne plany z lokalizacją nagrobków, przyjrzeć się fotografiom wydobytych przedmiotów oraz przeczytać ciekawy artykuł porównawczy zestawiający społeczność, której pochówki znajdowały się na wielowyznaniowym cmentarzu okalającym wzgórze świętej Marii Magdaleny ze społecznością białostockich ewangelików, na podstawie cech antropologicznych ekshumowanych szczątków ludzkich.

Dla mnie szczególną ciekawostką było odkrycie na cmentarzu mogiły zbiorowej, zawierającej 22 szczątki ludzkie, których cechą wspólną było skrępowanie rąk za plecami. Szczątki 6 osób wskazywały na śmierć poprzez ścięcie. Autorzy opracowania ze względu na brak źródeł historycznych snują jedynie hipotezy, mówiące o tym, że mogiła zbiorowa kryje szczątki osób (wyłącznie młodych lub w średnim wieku) zaangażowanych w wydarzenia burzliwe, acz ważne dla historii Polski (wojny napoleońskie, bądź jedno z powstań narodowowyzwoleńczych XIX wieku), skłaniając się do Powstania Styczniowego, gdy społeczność ewangelicka w Białymstoku okrzepła i stała się istotną częścią miasta.

Druga część publikacji jest równie, jeśli nie bardziej ciekawa. Rozpoczyna się artykułem Barbary Tomeckiej dogłębnie analizującym historię cmentarza w odniesieniu do zmieniającego się otoczenia - artykułowi towarzyszą plany tej części Białegostoku obrazujące lokalizację nekropolii w otoczeniu zmieniającej się siatki ulic na przestrzeni ponad dwóch wieków. Sporo miejsca poświecono czasom przed i po II wojnie światowej, gdy cmentarz jeszcze istniał i gdy już przestał istnieć, ustępując miejsca rynkowi. Jest to świadectwo tego, jak szybko przestano o tym miejscu mówić w kontekście cmentarza. Uzupełniają tę część wycinki z gazet dotyczące Rynku Siennego, wspomnienia mieszkańców Białegostoku, a także archiwalne fotografie Piotra Sawickiego seniora i juniora. Doskonałym materiałem do badań genealogicznych jest lista pochowanych osób na podstawie ksiąg zgonów parafii ewangelicko-augsburskiej z lat 1870-1891. Dla mnie ciekawostką są osoby o nazwisku Wieczorek, białostockich przemysłowców kojarzonych z polską społecznością miasta, a także nazwisko Aleksandra Krusensterna, właściciela majątku Dojlidy, wyznania ewangelicko-augsburskiego, według wielu źródeł pochowanego na dzisiejszym cmentarzu prawosławnym na Dojlidach. Całość spinają zdjęcia umieszczone na okładkach: pierwsza część pokazuje lokalizację cmentarza według XVIII - wiecznego planu Georga Beckera z czasów krótko po jego założeniu, na okładce drugiej części widzimy parking samochodowy, który obecnie znajduje się w miejscu cmentarza.

Małgorzata Karczewska, Maciej Karczewski "Cmentarz ewangelicki przy ul. Młynowej w Białymstoku. Tom I. Historia miejsca, Tom II. Pamięć miejsca", Białystok, Poznań, 2013.

2 komentarze:

  1. Tak ciągle mało wiem na temat Białegostoku. Ciągnie mnie w daleki świat, w krainę nieco inną od naszej, ale dzięki Tobie "od czasu do czasu" uzupełniam braki.

    Zanotowałam wydanie i autora...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń