sobota, 20 października 2018

Przerośl Gołdapska

Przerośl Gołdapska powstała w ramach kolonizacji Prus Książęcych, a po raz pierwszy była wzmiankowana w roku 1539. Należała do parafii ewangelickiej w Dubeninkach. We wsi znajduje się zabytkowy cmentarz ewangelicki z XIX wieku. Takie podstawowe informacje można znaleźć ad hoc. Postanowiliśmy tam pojechać, nie mając pewności, która Przerośl jest tym właściwym miejscem związanym z obecnością mazurskich przodków.

Zatrzymaliśmy samochód niedaleko kilkupiętrowych, prawdopodobnie popegeerowskich bloków mieszkalnych i zasięgnęliśmy języka. Niestety żadna z zagadniętych przez nas osób nie wiedziała nic o lokalizacji cmentarza ewangelickiego w tej niedużej miejscowości. Nasze pytania usłyszała pewna kobieta, jak się okazało przyjezdna i zainteresowana najbliższą okolicą. Zaproponowała, że nas zaprowadzi do cmentarza.

Choć cmentarz jest pięknie położony w lasku nad jeziorem Przerośl i otoczony, jak wiele innych cmentarzy ewangelickich kamieniami, zachowały się na nim jedynie dwa krzyże żeliwne z napisami. Pozostałe nagrobki zostały pozbawione większości elementów.








Napisy na dwu odnalezionych żeliwnych krzyżach wskazują, że zostały tu pochowane następujące osoby:

Hildegard Elisabeth Holl (1912-1919) i Anna Zander z domu Holl (1881 - 19??).


piątek, 19 października 2018

Czarne nad jeziorem Czarne, województwo podlaskie - cmentarz ewangelicki

O tym, że pojedziemy do Czarnego nieopodal Przerośli, aby spróbować odnaleźć cmentarz ewangelicki i na nim nazwisko Klimach dowiedziałem się dopiero na wycieczce. Nie byłem więc gruntownie przygotowany. Zaufałem dotychczasowemu doświadczeniu, lokalizację cmentarza często wskazywali nam mieszkańcy. Problemem okazało się coś innego. Są dwie wioski o nazwie Czarne, obie leżące nad jeziorem o tej samej nazwie, odległe od siebie w linii prostej o około 7 km, jedna leżąca w województwie podlaskim, druga w warmińsko-mazurskim. Pojechaliśmy najpierw do tej pierwszej.

Zachwyciła nas swym położeniem nad jeziorem Czarne ta wioska. Proszę spojrzeć zresztą. Taki widok mieliśmy w stronę jeziora od głównej szosy przecinającej wieś.


O cmentarz nie musieliśmy pytać. Pojawił się sam na wysoczyźnie po drugiej stronie szosy.


Cmentarz w Czarnem był najlepiej utrzymanym spośród wszystkich odwiedzonych przez nas podczas wycieczki genealogicznej. Najprawdopodobniej wciąż jest wykorzystywany (znajduje się na nim kilka współczesnych nagrobków). Oto najciekawsze nagrobki, na które się natknęliśmy:


Paulin Enko, żył 30 lat, zmarł w 1917 roku.


Nagrobek rodziny Judyckich (część inskrypcji nagrobnej nieczytelna).


Nagrobek z 1915 roku z artystycznie kutym krzyżem, niestety z nieczytelną inskrypcją.


Bardzo ucieszyliśmy się z odnalezienia współczesnego nagrobka Marianny Klimach, potwierdzającego istnienie rodziny o takim nazwisku w Czarnem.


Ewa Matyszczyk (1899-1938).


czwartek, 18 października 2018

Przerośl - cmentarz ewangelicki

Po dwóch dniach spędzonych na Litwie, wróciliśmy do Suwałk i ruszyliśmy w stronę Mazur. Pierwszym miasteczkiem, w którym mieliśmy nadzieję odnaleźć cmentarz ewangelicki była Przerośl. Zasięgnęliśmy języka i pojechaliśmy w kierunku drogi na Stańczyki. Trochę czasu zajęło nam odszukanie cmentarza, a to dlatego, że na Stańczyki prowadziła więcej niż jedna droga. W końcu znaleźliśmy tabliczkę z napisem cmentarz ewangelicki.


Gdy pytaliśmy o cmentarz, powiedziano nam, że całkiem niedawno był jeszcze wykorzystywany. Pamiętając, jak mocno zarośnięte były cmentarze w Starej Chmielówce i Czerwonce, nie zdziwiliśmy się więc, widząc przed sobą ścianę roślinności.

Przedzierając się przez chaszcze odnaleźliśmy następujące nagrobki z czytelnymi inskrypcjami:


1. Karol Jokajty



2. Ewa Engiel (1886-1968) i Emilia Engiel (1909-1928).


3. Jan Myler (?) i ? Myler (28 lat).


4. Myler.


5. Rodzina Muszterajcio.


6. Moranko ?


7. Franciszek (żył 78 lat, zm. 1927) i Katarzyna Kantrejowie.

środa, 17 października 2018

Cmentarz ewangelicki w Czerwonce

Z niektórymi dotychczas odwiedzonymi cmentarzami ewangelickimi wiązaliśmy większe nadzieje (Stara Chmielówka, Łopuchowo), z niektórymi mniejsze. W Starej Chmielówce mieliśmy nadzieję natknąć się na nagrobki z nazwiskami Napor i Brodowski, w Łopuchowie nazwisko Brodowski na jednym z nagrobków stanowiłoby świadectwo obecności tej rodziny, w tym miejscu w XIX wieku. W Czerwonce interesowało nas nazwisko Byzio.

Cmentarz w Czerwonce położony w pewnym oddaleniu od szosy Suwałki - Szypliszki, między polami, bez żadnej drogi dojazdowej, widoczny z daleka jako kępa drzew i krzewów, choć otoczony kamieniami, jest świadectwem tego, jak bardzo musiała zmienić swą topografię Czerwonka na przestrzeni 150-200 lat. Idąc w jego kierunku brodziliśmy butami w rozoranej ziemi. Nie spodziewaliśmy się żadnych ciekawych znalezisk widząc przed sobą ścianę splątanych gałęzi krzewów i drzew.


Pierwszy kamień nagrobny, jaki znaleźliśmy wymagał przetarcia, aby można było przeczytać do kogo należał. Przeczytaliśmy w półmroku: Johann Byzio, zmarły 15 lutego 1942. Wyglądało, jakby leżał w tym akurat miejscu specjalnie dla nas.


Przedzierając się przez istny gąszcz pnączy i gałęzi (żałowaliśmy, że nie mieliśmy ze sobą maczet) odnaleźliśmy jeszcze kilka innych nagrobków z widocznymi napisami:


Paweł Jorczyk, żył lat 74, zmarł 29 marca 1937; Karolina Jorczyk z Wróblewskich, żyła lat 70, zmarła 23 listopada 1937.


Jakub Penzek, zmarły w 1938 r.


? Turowski (1897-1942)


Julianna Klimach z domu Miks (1890-1961).


Jan Symancyk (? - 1903), ? Symancyk (1810-1898).